Rozpoczęcie nauki gry na pianinie to piękna przygoda, ale jak każda nowa rzecz, może też budzić niepewność. Jako nauczycielka z kilkuletnim doświadczeniem mam świadomość, że wiele osób (niezależnie od wieku) zmaga się z podobnymi wątpliwościami przed pierwszą lekcją. W tym wpisie opowiemy o 5 najczęstszych obawach naszych nowych uczniów i o tym, jak wspólnie sobie z nimi radzimy.
Nie mam talentu, może się do tego nie nadaję…
To chyba najczęstsza obawa i jedna z najmniej uzasadnionych. Prawda jest taka, że z umiejętnością gry na pianinie jeszcze nikt się nie urodził. Rozwój to zawsze efekt systematycznej pracy i sumienności. Są osoby, które przyswajają wiedzę i zauważają efekty szybciej, a inne wolniej (w swoim tempie), ale fakt faktem każdy, kto ćwiczy, robi postępy.
Jak sobie z tym radzę?
Podchodzimy indywidualnie do każdego ucznia, bo wiemy, że każdy uczy się w swoim tempie i na swój sposób. Prowadzący nie porównuje i nie ocenia, lecz wspiera, motywuje oraz prowadzi krok po kroku tak, aby nauka gry na pianinie była źródłem radości, satysfakcji i poczucia sprawczości. Nie frustracji czy presji. Tworzymy atmosferę, w której można spokojnie popełniać błędy, zadawać pytania i rozwijać się z przyjemnością.
Jestem już za stary, żeby się uczyć…
Słysząc te słowa, prowadzący zawsze się uśmiecha i głośno podkreśla: „Muzyka nie zna metryki!”. Mieliśmy uczniów, którzy zaczynali naukę w wieku 18, 25, a nawet 40 lat i robili to z ogromną radością. Dorośli uczą się inaczej niż dzieci, ale często są bardziej zmotywowani i świadomi swoich celów.
W jaki sposób pomagam uczniom to przezwyciężyć?
Na lekcjach gry na pianinie tworzymy bezstresową przestrzeń, w której nikt nie musi się niczego wstydzić. Uczymy w tempie dostosowanym do Ciebie i Twoich możliwości. Wiedząc, jakie cele chcesz osiągnąć, mamy możliwość skonstruowania przejrzystego planu działania i pracy etapami, co zawsze przynosi efekty.
Boję się, że nie będę nadążać albo czegoś nie zrozumiem…
Ten lęk często dotyczy osób, które nie miały wcześniej styczności z instrumentem, nutami lub jakąkolwiek teorią muzyki. Dobra wiadomość? Nie musisz mieć żadnej wiedzy muzycznej, wszystkiego uczymy się krok po kroku.
Co robimy w takiej sytuacji?
Tłumaczymy cierpliwie, możliwie nieskomplikowanym językiem. Na lekcjach systematycznie powtarzamy zdobywaną wiedzę (zwykle w tak zwanym „międzyczasie”). Jesteśmy zdania, że im częściej wracamy do różnych zagadnień teoretycznych, tym lepiej utrwalają się one w pamięci. W związku z tym zadaję swoim uczniom wiele pytań, do czego zachęcam również każdego z nich. Wszystkie muzyczne zagadki są jak najbardziej mile widziane. Jako nauczyciel staram się w przystępny sposób rozwiewać wszelkie wątpliwości i niejasności.
Nie mam swojego instrumentu, czy mogę w ogóle zacząć?
To bardzo częsty problem. Szczególnie na początku muzycznej drogi. I tutaj kolejna dobra wiadomość: tak, możesz zacząć naukę bez pianina w domu. Na kilku pierwszych lekcjach poznajemy podstawy, ćwiczymy rytm, uczymy się czytać nuty i grać proste melodie. Z czasem jednak zakup instrumentu może okazać się koniecznością. Zwykle jest to bardzo owocna w skutkach i dobra inwestycja.
Jak podchodzę do tej kwestii?
Przed zakupem pomagamy dobrać odpowiedni instrument, w zależności od budżetu, przestrzeni i potrzeb. Wspólnie szukamy możliwie najlepszego rozwiązania.
Wstydzę się i jestem nieśmiały, a lekcje na pewno będą stresujące
Wielu uczniów, zwłaszcza dorosłych, obawia się, że będą ciągle się mylić. W takiej sytuacji warto pamiętać, że każdy błąd uczy. Co więcej, uważamy, że ich popełnianie stanowi nieodzowną część procesu uczenia się. Thomas Edison, jeden z najbardziej znanych i twórczych wynalazców w historii, potrzebował aż 10000 prób, zanim udało mu się wynaleźć żarówkę. Gdy w końcu osiągnął cel, powiedział: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 tysięcy błędnych rozwiązań”.
Jakie mamy na to sposoby?
Moje lekcje to przestrzeń wolna od oceniania i presji. Dbam o ciepłą, wspierającą atmosferę. Lubię, gdy uczniowie czują się w miarę swobodnie. Często śmiejemy się z pomyłek, cieszymy z drobnych sukcesów, jednocześnie poszerzając zasób muzycznych umiejętności.
Kilka słów na zakończenie
Każde nowe wyzwanie, także to muzyczne, wywołuje emocje i to jest zupełnie w porządku. Moją rolą jako nauczycielki jest pomóc Ci przezwyciężyć wszelkie obawy związane z nauką gry na pianinie i pokazać, że może być ona źródłem radości i satysfakcji. Jeśli czujesz, że chciałbyś spróbować, zapraszam Cię serdecznie. Pierwszy krok zawsze jest najtrudniejszy, ale też najważniejszy.
Umów lekcję i przekonaj się, że naprawdę możesz grać!
Jeśli czujesz, że chcesz spróbować, to najlepszy moment, żeby zrobić pierwszy krok. Umów lekcję gry na pianinie i przekonaj się, że nauka może być przyjemna, spokojna i dopasowana do Twojego tempa. Niezależnie od wieku czy poziomu zaawansowania, wspólnie znajdziemy najlepszą drogę do Twoich muzycznych celów. Masz pytania lub wątpliwości? Skontaktuj się z nami, a my chętnie odpowiemy i pomożemy Ci zacząć.
